Saturday, July 7, 2007

Nowa Rola Rurociągu Brody-Odessa i Nowe Możliwości dla Polskiego Węgla

Kopalne źródła energii są cięgle w modzie. Szczególnie jeśli chodzi o ropę naftową i gaz ziemny. Węgiel (pod obydwoma postaciami) wydaje się już przeżytkiem, który kojarzy się wszystkim z dziurą ozonową.

Czy rzeczywiście tak jest, że czasy "gierkowskiego" rozkwitu kopalni węgla kamiennego (i brunatnego) możemy już wpisać do podręczników historii, jako nieekonomiczne, "brudne" i mało efektywne?

Ropa węglowa, czyli upłynnianie węgla

Otrzymywanie z węgla paliw płynnych nie jest wcale wynalazkiem nowym. Warto tutaj wspomnieć choćby o fakcie, że Niemcy, szykując się do wojny, opracowali już wtedy taką metodę produkcji. Wszak wiadomo, że podstawą każdej wojny jest pojazd. I nie ma to większego znaczenia, czy jest to samolot, czołg, samochód czy okręt. Wszystkie te zmyślne konstrukcje napędzane były (i nadal są) dzięki paliwom. W tamtych czasach II Rzesza nie miała praktycznie żadnego dostępu do pól naftowych, a własne zasoby były raczej znikome. Wtedy to opracowano proces (Potta-Brochea, oparty na metodzie F. Bergiusa) dzięki któremu można było z węgla kamiennego (którego w Niemczech było pod dostatkiem) otrzymywać paliwa syntetyczne. Sam proces (opracowany w 1927 r.) był jeszcze modyfikowany i ulepszany aż do 1944 r. Dzięki tej metodzie udało się zaspakajać niemalże 50 procent zapotrzebowania niemieckiej gospodarki (a raczej machiny wojennej) na paliwa do silników spalinowych, i 90 procent na paliwa lotnicze.

Warto też wspomnieć o tym, że dzięki tej samej metodzie, RPA (po nałożonym na ten kraj embargo) również zaspakajała swoje własne potrzeby w ten sam sposób, co kiedyś Niemcy. Przy czym ten proces, dzięki zdobytym wcześniej doświadczeniom, rozwijany jest tam do dnia dzisiejszego.


Płynny węgiel, a sprawa polska


Nie tylko Niemcy i RPA pracowały nad tą technologią. W czasach, kiedy w Polsce przemysł wydobywczy węgla kwitł w najlepsze, nasza rodzima nauka także starała sie opracować podobną technologię. I tak w połowie lat 80. w Wyrach, na Śląsku, rozpoczęto budowę i uruchamianie eksperymentalnej instalacji upłynniania węgla. Prace badawczo-konstrukcyjne zakończono w 1986 r. Pod koniec tego samego roku instalacja przerabiała już 2 tony węgla na dobę. Instalacja ta pracowała nieprzerwanie przez następne około 3 lata i stała się punktem wyjścia do opracowania projektu pilotażowego zakładu upłynniania węgla o nominalnej zdolności przerobowej 200 ton na dobę. Badania ostatecznie zarzucono ze względu na nieopłacalność produkcji. Koszt wyprodukowania baryłki ropy węglowej wahał się wówczas w okolicach 55 dol., co - jak na tamte czasy - wydawało się ceną astronomicznie wysoką. Warto przypomnieć, że w tym samym czasie baryłka ropy naftowej kosztowała około 20 dol., a wiec niemalże dwa razy mniej.

Z tym, że to było kiedyś. Wiemy już, że zasoby ropy są na wyczerpaniu. Szacuje się je na 60 lat (węgla na 200 lat), co wydaje sie niezbyt odległym terminem. Aktualnie cena baryłki ropy naftowej waha się w okolicach 67 dol., i nic nie wskazuje na to, żeby ta cena kiedykolwiek spadła. Raczej można się spodziewać kolejnych zwyżek. Jak więc widać, aktualne ceny ropy są już dużo wyższe niż cena naszej "eksperymentalnej" ropy węglowej. Przy czym jest to porównanie cenowe do nie rozwijanej już technologi, a więc starej. Wydaje się więc oczywistym, że gdyby na nowo wskrzesić ten pomysł do życia - nawet według starych technologii - to otrzymamy tańsze źródło zaopatrzenia w ropę. I co wydaje sie istotniejsze - źródło to będzie niezależne od źródeł dostawców zza granicy. Nie bez znaczenia też jest fakt ożywienia regionu śląskiego, bo to głównie ten region wydaje sie najlepszym do uruchamiania takich sposobów przerobu węgla. A to - automatycznie - wiąże się ze zmniejszeniem bezrobocia.


Jak to działa?


Sam proces przetwarzania węgla w ropę węglową technologicznie nie jest prosty, pomimo prostych założeń teoretycznych. W skrócie wygląda mniej więcej tak: węgiel należy w pierwszym etapie zmielić do postaci sproszkowanej (drobniejszej, niż miał węglowy) mieszając jednocześnie ze specjalną pastą. Tak otrzymana mieszankę następnie wprowadza się do reaktora i podgrzewa do temp. 400-420 stopni. Jednocześnie w tym samym czasie do reaktora wprowadza sie wodór. W temp. 450 stopni i ciśnieniu rzędu 20 MPa (200 atmosfer) następuje proces uwodornienia węgla. Na sam koniec, w specjalnym separatorze, następuje końcowa faza procesu, a więc rozfrakcjonowanie. Chodzi o rozdzielenie mieszanki na frakcje z których otrzymuje się: oleje ciężkie, średnie i lekkie. Z frakcji ciężkich otrzymuje się wspomnianą pastę, a z reszty - ropę węglową, która kolorem przypomina ciemną herbatę. Dalszy proces obróbki takiej ropy węglowej odbywa sie w tradycyjny sposób, czyli w rafineriach i nie wymaga od nich jakichś większych przeróbek technologicznych.


Bezpieczeństwo energetyczne


Nie chcę być w tej kwestii prorokiem, ale wszystko wskazuje na to, że era węgla może być jeszcze przed nami i niepotrzebnie stawiamy (zbyt pochopnie zresztą) na likwidację kopalń węgla. Może się bowiem okazać, że ropa węglowa, to nasza ostatnia deska ratunku i jedyna droga ku bezpieczeństwu energetycznemu. Tym bardziej, że dysponujemy wszystkim, co jest nam do uruchomienia takiego procesu potrzebne. A więc mamy - przede wszystkim - węgiel, technologie, infrastrukturę i specjalistów. Brak tylko odważnej decyzji... Ale być może kiedyś węgiel będziemy znów nazywać czarnym złotem?

Nowa Rola Rurociągu Brody-Odessa i Nowe Możliwości dla Polskiego Węgla

Iwo Cyprian Pogonowski

www.pogonowski.com

Po zawrciu długoterminowych kontraktów na dostawy ropy naftowej i gazu ziemnego z państwami Azji Centralnej, Rosja jest w pozycji korzystania z nowych rurociągów z regionu morza Kaspijskiego, przez Ukrainę i Polskę, do Unii Europejskiej, która jest ważnym odbiorcą dostaw paliwa ze Wschodu. Widoczne to było na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, gdzie był pro-moskiewski premier Ukrainy, Wiktor Janukowycz.

Janukowycz powiedział, że rurociąg z regionu morza Kaspijskiego, mógłby dostarczyć do Unii Europejskiej, dodatkowe 12 milionów metrycznych ton ropy naftowej rocznie z Azerbajdżanu, Kazakstanu i Rosji, w ramach dywersyfikacji dostaw paliwa do Europy. Według Statistical Review of World Energy, w 2005 roku Unia Europejska zużyła 700 milionów ton metrycznych ropy naftowej i pragnie zagwarantowanych dostaw paliwa nie zakłócanych takimi problemami, jak wysokość ceł, które niedawno wynikły między Rosją i Białorusią.

Z chwilą uruchomienia nowego rurociągu z regionu morza Kaspijskiego, ropa naftowa zacznie płynąć z Odessy do Brodów i do Polski, a nie na odwrót jak to ma miejsce w chwili obecnej (od 2004 roku). Teraz Rosja zgadza się na nowy rurociąg i obecnie ma zadecydować ile ropy naftowej dostarczy Europie tym nowym rurociągiem z Noworosyjska do Odessy.

Już dwa lata temu prezydent Wiktor Juszczenko był w Davos, ale nie wiele załatwił, ponieważ nie potrafił odzyskać mienia narodowego Ukrainy zrabowanego w czasie prywatyzacji przez żydowskich głównie oligarchów. Tym razem Janukowycz przyjechał do Davos po wzroście inwestycji na Ukrainie o 16%, w drugiej połowie 2006, w porównaniu z rokiem 2005. W przyszłym roku będzie dosyć dostaw ropy naftowej z Azerbajdżanu i z Kazakstanu, żeby uruchomić dostawy do Polski, w której rafinerje w Płocku i w Gdańsku, gotowe są do przetwarzania tych dostaw.

Janukowycz powiedział, że organizuje współpracę Ukrainy, Azrebajdżnu, Kazakstanu i Rosji, żeby rozpocząć dostawy do Polski, ponieważ jest w interesie Rosji zwiększyć w ten sposób eksport paliwa do Europy.

Bogactwo węgla kamiennego w Polsce może niedługo znowu dać o sobie znać. Ciekawe jest kto obecnie ma tytuł własności do kopalń węgla w Polsce, czy kopalnie te już zostały rozkradzione za bezcen za pomocą prywatyzacji. Duża ilóść węgla w Polsce może pozwolić na atrakcyjną ekonomicznie polską produkcję paliwa dla silników Diesla.

Produkcja paliwa dla silników Diesla z węgla polega mieszaniu węgla z wodą pod ciścieniem i przy wysokiej temperaturze, tak że powstaje syntetyczny gaz, z którego usuwa się do celów przemysłowych siarkę i dwutlenek wegla. Następnie poddaje się ten gaz działaniu katalizatora, w celu uformowania syntetycznego petroleum, które z koleji za pomocą rafinowania staje się paliwem dla silników Diesla.

W czasach napięcia między ochroną środowiska, wobec wzrostu temperatury atmosfery ziemskiej, przy jednoczesnym wzroście zapotrzebowania na napłynne paliwo, istnieje potrzeba interwencji władz, w celu pogodzenia tych sprzecznych ze sobą zjawisk. Dotąd węgiel był postrzegany jako źródło zanieczyszczania powietrza dwutlenkiem węgla i dlatego jest nacisk na uzyskiwanie paliwa z biomasy w formie etanolu. W USA mówi się o zwiekszeniu podukcji etanolu z kukurydzy, oraz stworzeniu produkcji syntetycznego paliwa z węgla dla silnków Diesla.

Obrońcy środowiska mobilizują się przeciwko używaniu węgla do produkcji płynnego paliwa. Pomogają im producenci etanolu, którzy bronią się przed konkurencją. Tymczasem popularny kandydat na prezydenta w wyborach w 2008 roku, murzyn, senator Barak Obama, ze stanu Illinois, popiera „Coal to Liquid Fuel Promotion Act” czyli ustawę popierającą przetwarzanie węgla w płynne paliwo, ale również popiera on stosowanie etanolu.

Jest to typowa postawa w sprawie braku paliwa na długą metę. Planowana obecnie produkcja płynnego paliwa z węgla prawdopodobnie będzie uruchomiona już w 2010 roku w wysokości ponad 10,000 baryłek dziennie. Paliwo to ma dostarczać na rynek Sinclair Oil Corp.

Niestety gromadzenie kapitału w Polsce źle idzie i głównie płace za robociznę zostają w Polsce, a młodzi masowo wyjeżdżają pracować zagranicą, podobnie jak to się dzieje w Meksyku. Silosy pocisków amerykańskich w Polsce są zagrożeniem tak na wypadek wojny jak i z powodu rosyjskich sankcji ekonomicznych.

Podczas gdy Francja i inni zabierają wojska z Afganistanu, rząd polski zgadza się wysyłać tam swoich żołnierzy na zgubę. Tymaczasem ożywienie zainteresowania płynnym paliwem z węgla i sprawą rosnącego popytu na ropę naftową i gaz ziemny, idzie w parze, tak z nową rolą rurociągu Brody-Odessa jak i prawdopodobnie z nową rolą polskiego węgla, co możliwe będzie tylko za pomocą interwencji rządu.
Alex Lech Bajan
Polak w USA od 1987 roku
CEO
RAQport Inc.
2004 North Monroe Street
Arlington Virginia 22207
Washington DC Area
USA
TEL: 703-528-0114
TEL2: 703-652-0993
FAX: 703-940-8300
EMAIL: alex@raqport.com
WEB SITE: http://raqport.com